Dziś dla odmiany kierujemy swój wzrok w stronę patriotycznej poezji śpiewanej. „Oskarżeni o Wierność” zmarłego w październiku ubiegłego roku barda Andrzeja Kołakowskiego, to pierwsza odsłona zbioru jego twórczości, który ukaże się nakładem Olifant Records.
Andrzej Kołakowski urodził się w położonym nieopodal mojego rodzinnego Gorzowa Międzyrzeczu. Na początku lat dziewięćdziesiątych związał się jednak z Gdańskiem, gdzie pracował zawodowo jako pedagog, równocześnie rozwijając swoją działalność muzyczną. W historii zapisał się również jako poeta, publicysta, nauczyciel akademicki i działacz opozycyjny w okresie PRL.
Z kolei jego żona, Anna, jest nauczycielką, historyczką, działaczką opozycji antykomunistycznej i najmłodszym więźniem politycznym PRL w okresie stanu wojennego. Udziela się społecznie i w samorządzie. Postawa małżeństwa Kołakowskich w obszarze działalności patriotycznej budzi więc prawdziwy podziw.
Szef Olifanta, Bosy, znał bohaterów tej recenzji osobiście, bywał nawet u nich na obiadach. Pomagał wydać płytę „Wysocki według Kołakowskiego” w 2010 roku.
„Andrzej to wielka postać, zaangażowana patriotycznie, niekomercyjna. Był wspaniałym pedagogiem, wszystko co robił, było z myślą o młodzieży i dzieciakach. Jego koncerty to nie tylko występ, ale również opowieści historyczne i anegdoty między utworami. Jego odejście było wielką stratą. Po wydaniu wspomnianego CD zaczęliśmy myśleć nad 'Oskarżonymi o Wierność’. Ale, wiesz, życie… Jak się mieszka obok siebie, to zawsze jest czas. Zawsze jest coś pilniejszego i w ten sposób ciągle to było odkładane, aż… No właśnie” – wspomina wydawca.

Już po śmierci barda w październiku 2025 roku, Anna Kołakowska skontaktowała się z Bosym i wspólnie podjęto decyzję, że nagrania Andrzeja nie mogą pójść w zapomnienie. Wiosną 2026 roku ukazało się więc kompaktowe wydanie „Oskarżonych o Wierność”, a już wkrótce światło dzienne ma ujrzeć winylowy odpowiednik w dwóch wersjach – na czarnym i biało-czerwonym placku. To jednak dopiero początek.
„Pomysł jest taki, żeby zrobić boxa CD i boxa winylowego. Materiałów jest na 7-8 płyt, ale część się powtarza i chcemy zrobić z tego sześć części” – zdradza gdański wydawca.
Szykuje nam się więc piękny zbiór muzycznego dorobku Andrzeja Kołakowskiego. Tym samym Olifant dokłada kolejną cegiełkę do eklektyczności swojego katalogu.
Płytę możecie nabyć na oficjalnej stronie Olifanta: