Sexbomba – Alkohol (Lou & Rocked Boys 2026)

Sexbomba - Alkohol

Jeden z najważniejszych i jednocześnie najbardziej niedocenionych polskich punkowych albumów lat dziewięćdziesiątych w końcu ukazał się na winylu. Wydarzenie to przechodzi jednak kompletnie bez echa, również ze względu na bierność samego zespołu. 

Trzeba uczciwie powiedzieć, że Sexbomba przechodziła różne nierówności na swojej muzycznej drodze i moim zdaniem nigdy nie udało jej się ponownie wskrzesić ognia, który rozbłysnął w początkowych latach działalności. Płyta „Alkohol” stanowi ostatni etap tego „złotego okresu”, a jej niektóre momenty zahaczają wręcz o punkowy geniusz.

Sexbomba - Alkohol (1)

Tym bardziej trudno uwierzyć, że omawiany materiał dopiero w 2026 roku, ponad 30 lat od premiery, doczekał się winylowego wydania. W czasach, gdy polski punk rock niebezpiecznie zmierzał w kierunku punko polo lub lewackiego bełkotu, legionowianie zaprezentowali album oryginalny, energetyczny, przebojowy i pozbawiony politycznej agitki.

Teksty, zamiast wskazywać określoną i „jedynie słuszną drogę”, skupiają się na jednostce, motywują do wiary w siebie i podkreślają wagę wzajemnego wsparcia wśród społecznych wyrzutków.

A jeśli już spotkasz kogoś takiego
Co myśli i czuje jak ty, tak jak my
To jeśli już spotkasz kogoś takiego
Może wreszcie będziesz chciał otworzyć drzwi

Sexbomba - Alkohol (2)

Wspomniałem wcześniej o zahaczeniu o punkowy geniusz, a właśnie taki stosunek mam do utworu „Życiorys Ziarna Piasku”. Uważam ten kawałek za najwybitniejszy storytelling w polskim punk rocku i jeden z kluczowych w polskiej muzyce rockowej ogółem. W połączeniu z perfekcyjnie brnącą do przodu warstwą muzyczną, jest to od wielu, wielu lat jeden z najukochańszych wałków w moim osobistym zestawieniu. Punk as fuck, jak „All I Want” Offspringa. Gdyby ktoś mnie zapytał jak brzmi punk rock, to puściłbym mu właśnie ten numer.

Bezsenność to męczarnia, a dla nich to pech
Zobaczyłem to przez okno, ona jedna a ich trzech
Byli strasznie napaleni, za ulicą tuż jest park
Jeśli powiem co widziałem, dostaną po pięć lat

Czemu o tym wydaniu nic nie słychać?

Po raz pierwszy o winylowej reedycji „Alkoholu” usłyszałem w storce zespołu zapowiadającej koncert z okazji 40-lecia grupy. Płyta miała być do kupienia podczas jubileuszu. Dopytywałem o dystrybucję w sieci, a Robert Szymański zapowiedział, że zespół „będzie informował, jak będzie konkret”. Od tamtej pory Sexbomba nic o „Alkoholu” na swoich socialach nie wspominała, ale krążek trafił do obiegu, również za pośrednictwem Olifant Records.

Sexbomba - Alkohol (3)

Wiadomo, że w obiegu znalazł się wariant niebieski (na który się skusiłem) i pomarańczowy splatter, natomiast po sieci lata też oferta z transparent orange (chociaż w tym przypadku dostępna jest tylko wizualizacja, bez realnych zdjęć).

I tak trochę zastanawia mnie, dlaczego grupa nie wrzuciła choć jednego konkretnego posta zachęcającego do nabycia jednego ze swoich najważniejszych albumów…

Inną sprawą jest fakt, że z tego wydania można było zrobić prawdziwy kolekcjonerski kąsek, bo nie wierzę, że nie zachowały się żadne dodatkowe materiały związane z tamtym okresem, chociażby zdjęcia czy skany wywiadów.

Sam winyl jest ładnie wytłoczony i posiada głęboką, cieszącą oko barwę. Brzmienie krążka też nie pozostawia pola do narzekania. To solidne i długo wyczekiwane wydawnictwo, ale dla mnie – jako sporego fana wczesnej Sexbomby – zdecydowanie zabrakło czegoś więcej.

Ten kultowy krążek możecie nabyć w sklepie Olifant Records w dwóch opcjach:

Sexbomba - Alkohol (4)

Przeczytaj również: Sexbomba. Nieprzerwana wiązka ognia – wywiad z 2008 roku