Nienawiść – Mowa (2025)

Nienawiść - Mowa

Pamiętacie zespół Niters? Słuchając formacji Nienawiść człowiek ma wrażenie, że historia zatoczyła koło, a spoiwem jest tu postać wokalisty Mąki. 

Nitersi swoją pozycję na punk rockowej mapie Polski zaznaczyli w drugiej połowie lat dwutysięcznych za sprawą albumu „Nic Nas Nie Paca” wydanego przez Burning Chords Records. Pamiętam, że album przyjął się tak zajebiście wśród moich kumpli, że po pijaku poszczególne piosenki śpiewali ze mną nawet fani hip hopumuzyki elektronicznej.

Minęło 18 lat, a w płytowej przestrzeni pojawił się kolejny projekt Mąki – Nienawiść i album „Mowa”. Zespół narodził się w 2022 roku. Jak wspomina basista i drugi wokal oraz autor większości utworów, Ryba (niegdyś Skauci): Mąka zadzwonił do mnie, że ma pomysł na nowy projekt i czy w to wchodzę. Musieliśmy znaleźć tylko gitarzystę.

Nienawiść - Mowa 2

Po trzech latach od założenia grupy, Nienawiść może pochwalić się kompaktem wydanym własnym sumptem. Materiał liczący 18 utworów (w tym dwa bonus tracki – covery Nitersów i Bojkotu) został nagrany na miejscu – a więc w Olsztynie, w studiu Bat. „Mowa” to energetyczny, prosty i porywający punk rock, który nie bierze przysłowiowych jeńców. Wokal Mąki w naturalny sposób przywozi na myśl dokonania wspomnianych Nitów, ale styl muzyczny prezentowany przez grupę również w prostej linii nawiązuje do kultowego materiału sprzed niemal 20 lat.

Chuligańska nostalgia

A tematyka utworów? Tutaj również możemy liczyć na sprawdzone rozwiązania starych zakapiorów. Scenowi milicjanci, aktywiści na rzecz mniejszości, miłośnicy tolerancji czy pacyfiści nie mają tu czego szukać. To zdecydowanie chuligański klimat – bezkompromisowość, awantury, nihilizm, clockwork orange, używki, A.C.A.B. – wszystko to, co tygrysy lubią najbardziej.

Najwięcej na „Mowie” jest jednak… nostalgii. Metrykę ciężko oszukać, więc nie ma co ukrywać, że członkowie zespołu to raczej załoganci 40+. Z tego powodu warstwa tekstowa zyskuje w wielu miejscach mocno wspominkowy charakter. Najlepszym dowodem na te słowa jest utwór „Ekipa” – dla mnie topowa kompozycja na opisywanej płycie. Słowa: „Naszej ekipy nie ma już od lat – jedni umarli, drudzy poszli w świat” i dalej: „Poszliście, ja zostałem, będziecie w mej pamięci. Ekipa się rozpadła, a czas nas nie oszczędził…” łapią za serce. W podobne tony uderzają „Piwnia party”, „Ciary” czy „Kiedyś to było”.

Nienawiść firmuje swoją muzykę hasłem „Wpierdol punk!!!”, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić szanownych czytelników po soczysty wpierdol.

Nienawiść - Mowa 3