Z okazji Narodowego Święta Niepodległości, De Press przygotował koncept album o naszej Ojczyźnie. „Przełomy” to swoista retrospekcja przybliżająca najważniejsze momenty w walce o polską wolność.
Aktywność artystyczna Andrzeja Dziubka budzi w ostatnim czasie podziw. w 2024 roku nakładem Olifant Records ukazały się albumy „Europa Płonie” i „Góral Nad Bałtykiem”, a w roku bieżącym w Norwegii wyszła kolejna płyta „Elektrycznego Bacy” i jego zespołu – „Harnaś już nie żyje”. „Przełomy” są więc czwartym premierowym materiałem na przestrzeni zaledwie dwóch lat.
Jest to jednak materiał wyjątkowy, bo stricte poświęcony narodowej tematyce, o czym świadczy chociażby ładnie wydana poligrafia. Okładkę zdobią dwa bociany. Oprócz orłów, to chyba właśnie te ptaki najbardziej symbolizują nasz kraj. We wkładce z tekstami przeczytać możemy preludium autora, który wymienia motywy powstania poszczególnych utworów.

Na płycie znalazło się 13 pozycji, wśród których znajdziemy spuściznę takich twórców, jak Władysław Orkan, Cyprian Kamil Norwid, Konstanty Ildefons Gałczyński czy z bardziej współczesnych – Jan Węgrzyn. Pod względem muzycznym, otrzymujemy brzmienie znane z ostatnich dokonań De Press. Jest dość eklektycznie – miejscami zespół mocno przyspiesza („Chochołowcy”, „Marsz Powstańców”), by zwracać się ku balladom w innych kompozycjach („Ziemia Rodzinna”). Nie zabrakło też bardziej eksperymentalnych utworów, jak transowy „Do Polskiej Dziewczyny”.
Dobrze, że powstają takie albumy jak „Przełomy”, bo narodowa tożsamość – szczególnie w tych niebezpiecznych i skurwiałych czasach – jest bardzo ważna. Słuchamy i świętujemy 11 listopada.
Niech żyje wolna Polska – precz z komuną!
