Do sprzedaży trafiła już trzecia winylowa reedycja kultowego albumu „1996” BTM’u. W pamięci świeży ślad wciąż pozostawia niespodziewany występ grupy podczas 60. urodzin Urka. Czy omawiany wypust okaże się więc sprzedażowym hitem? Sprawdźmy, co przygotował gdański Olifant.
O tym materiale powiedziano już niemal wszystko, a kompaktową reedycję BTM „1996” z 2025 roku recenzowałem parę miesięcy temu. Skupmy się więc stricte na aspektach istotnych dla winylowych kolekcjonerów.
Kolejna „woskowa” reedycja ukazuje się w 40. rocznicę powstania grupy. To szmat czasu, ale jak pokazał mini koncert w Gdańsku, zespół nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
„1996” ukazało się w trzech wersjach kolorystycznych – płyta przeźroczysta, biało-czerwona oraz splatter (mój faworyt). Nakład liczy 300 sztuk, po 100 dla każdej opcji. Jest jeszcze test press wytłoczony w ilości 18 egzemplarzy – tutaj zrezygnowano z tradycyjnego clockworkowego motywu na rzecz minimalistycznej grafiki nawiązującej do okładek reaktywowanego NJJZN.

Gramatura wszystkich wydań to 200 gram, co stało się już standardem w przypadku gdańskiego labelu. Nowością jest jednak okładka typu trifold, a więc rozkładaniec posiadający dwa skrzydła i środek. Na tej sporej powierzchni znalazło się miejsce na teksty, historię, archiwalne zdjęcia i skany z zinów. Co ciekawe, za sprawą styczniowego występu wstęp do historii stał się nieaktualny – a chodzi o sformułowanie: „BTM to grupa, która nie zagrała ani jednego koncertu (…)”.
Opisywany materiał dostępny jest w sklepie Olifanta:
